przeniesienie galerii Le Guern na działkę pracowniczą
Archiwum
RSS
wtorek, 30 czerwca 2009
Ogród dla bezrobotnego

Działkowiec Śląski, lipiec 1937, nr 7, str. 118 - Referat p. Dyr. Marcińca, prezesa Zwiazku Tow. Ogr. Dzialk. Rz. P. na Zjeździe Delegatów Ogrodków Działk. Woj Śląskiego, z dnia 9 maja 1937 r. w Rybniku

 

Otwarcie

Galeria Le Guern rozpoczęła swoją działalność na działce pracowniczej nr. 76 w Rodzinnym Ogródku Działkowym "Siekierki" o godzinie 14:00.

Po południu pogoda sprzyjała zabawie przygotowanej przez IGORA KRENZA, centralnym fotografowaniu jabłek, zabawie nawiązującej do pracy Baldessariego, który poprosił kiedyś znanych fotografów, aby sfotografowali tak rzucaną przez niego w locie piłkę. Zabawne, bo prace tego artysty inspirują wielu, na przykład słynny, między innymi poprzez intertekstualne prace innych artystow, odśpiewany przez niego manifest Le Witta  ("Baldessari sings Le Witt"), został wykorzystany w pracy "Bumšteinas Plays Baldessari Sings LeWitt” oraz  „Catriona Shaw Sings Baldessari Sings LeWitt Re-edit Like a Virgin Extended Version” João Onofre'a. Z kolei przed Igorem, centralnym srzelaniem fotek bawił się Zbigniew Libera, ktory fotografował czerwone plamki w gazetach.

Nagrodą w zawodach Krenza jest pilot samochodu autorstwa MARKA RACZKOWSKIEGO. Cieszę się, że przy tej sposobności przypominamy o tym, że Raczkowski jest nie tylko rysownikiem, ale również autorem wspaniałych rzeźb i instalacji. Zawody trwają przez całe lato, a rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w sierpniu.

Na trawniku IGOR OMULECKI zmontował "Niepko" - niepokojącą, sakralno-erotyczną pracę z lustra w ziemi.

Pod wieczór zalało nas rzęsistym deszczem. Było to jakby naturalne wezwanie do rozpoczęcia występu śpiewaka, MIRKA BORCZYŃSKIEGO, ktory zaszczycił nas barytonem dość przerażających w swej wymowie pieśni o łowach, panowaniu królów i religii, co połączyliśmy z wyścigiem ślimaków AGNIESZKI KURANT. Myślę, że nic gorszego nie mogło nas spotkać (mam na myśli oczywiście deszcz). Po godzinie niektórzy goście byli tyleż rozbawieni, co przerażeni tym, jak wrócą do domu. Na dodatek ok. g. 20:00 Agnieszka Kurant zemdlała. Jednak nie minęlo nawet pół godziny jak doszła do siebie i wtedy dała się namówić na odczytanie manifestu artystycznego (oprócz Agnieszki pod manifestem podpisał również EDWIN BENDYK, OSKAR DAWICKI, ŁUKASZ RONDUDA). To było na prawdę wzruszajace.

Poniżej zdjęcia z pierwszej imprezy na działce w ten trudny wtorek, 23 czerwca 2009 r.

foto IO